ode mnie

poniedziałek, 11 lutego 2013

Po kilku latach spędzonych na bloxowym blogu i ja w końcu zdecydowałam się na przeprowadzkę. Zapraszam więc wszystkich na nowego starego bloga, który przeszedł jedynie maleńki lifting, ale zależało mi jednak, by się zbytnio nie różnił od swojego pierwszego wcielenia ;)

Nowy adres bloga

Już z nowego bloga dowiecie się w jaki sposób można wygrać tę oto broszkę :)

broszka

02:55, blue_inari , ode mnie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 grudnia 2012

01

Dużo czasu minęło zanim pierwszy raz zamieszczam post tego typu, czyli jak powstają moje prace od początku do końca. W pracowni mam świetne oświetlenie biurkowe, przy którym doskonale mi się pracuje, niestety do robienia zdjęć jest tam za ciemno, a użycie lampy błyskowej nie wchodzi w grę.

0

Wystarczyło jednak wziąć ze sobą jedną mocną lampę i już fotografowanie w mojej pieczarze stało się w miarę możliwe :) Szlak został przetarty, aby takie posty pojawiały się częściej :)

0

Na pierwszy ogień idzie wisior Kwitnąca jabłoń. Nad projektem, gdy powstaje szkic, pracuję zazwyczaj w domu. Pozostała praca ma już miejsce w pracowni, gdzie mam swoje prawdziwe królestwo, i to chyba jedyne miejsce na świecie, w którym wolę nie widzieć swoich kotów ;)

0

Praca nad wisiorem zajęła mi kilka dni. Najpierw powstał kwadrat, tworzący konstrukcyjne centrum. Wokół niego dobudowywałam ażur z przeplatanych „gałęzi”. Teraz miałam już bazę, którą mogłam ozdobić listkami i kwiatkami, co było zdecydowanie najprzyjemniejszą częścią pracy :) Wszystko wymagało jeszcze dopracowania – pilnikiem, papierem ściernym, zwilżonym pędzelkiem czy dodaniem pasty – aby w miarę możliwości pozbyć się wszelkich nierówności. Po dokładnym wysuszeniu praca powędrowała do pieca.

0

Trzeba było również przygotować oprawę kamienia – kaboszonu różowego kwarcu. Zamiast lutowania wolę metodę z olejo-pastą. Srebrną taśmę – cargę – ukształtowałam do kaboszonu i jej końce połączyłam olejo-pastą, a po dokładnym wysuszeniu wypaliłam ją w piecu. Następnie, również za pomocą olejo-pasty, cargę połączyłam z wypalonym wcześniej wisiorem, znów dokładnie wysuszyłam i jeszcze raz wypaliłam całość w piecu. Tym sposobem najważniejszą część pracy miałam już za sobą. Teraz pozostało jeszcze wypolerowanie stalową szczotką i prace wykończeniowe, jak zrobienie gronka oraz łańcuszka, trochę lutowania, wykwaszania, aby doczyścić poczerniałe podczas lutowania elementy ze srebra niższej próby niż 999, zaoksydowanie, oprawienie kamienia, doklejenie na sztyft oponki rubinowego kwarcu do jednego z kwiatków i przetarcie srebra drobnym papierem ściernym, aby pozbyć się nadmiaru oksydy, a na sam koniec wypolerowanie miękką szmatką, by nadać srebru połysk.

0

Finalny efekt w postaci całkiem już gotowego wisiora pojawi się na blogu niebawem, a na razie można zobaczyć kilka z etapów jego powstawania.

 

 

Tagi: art clay
19:48, blue_inari , ode mnie
Link Komentarze (9) »
czwartek, 17 lutego 2011

dk

Z okazji Dnia Kota całą kocio-ludzką szóstką wszystkim kotom życzymy kochających opiekunów, ciepłych domów i wielu rąk do głaskania :)

PS

Kociarzom nie musimy życzyć pociechy z ich pupili, bo to "oczywista oczywistość", mrrr... ;)

Tagi: koty
00:47, blue_inari , ode mnie
Link Komentarze (2) »
środa, 27 października 2010

obrączka

o2

Nie jestem fanką złotej biżuterii, ale ślubnej obrączki nie wyobrażam sobie innej niż z żółtego złota. Jedyne fanaberie, na jakie sobie pozwoliłam, zamawiając jej wykonanie, to satynowana powierzchnia i jasnobłękitny topaz :) No tak, to nie ja zrobiłam tę obrączkę, ale to ja ją noszę na palcu od ostatniej soboty :))

 

13:44, blue_inari , ode mnie
Link Komentarze (4) »
sobota, 10 kwietnia 2010
 
1 , 2 , 3 , 4

ArsNeo AleŁadne Users Online
free counters
Portal Sztuka
Jewelry  Blogs - BlogCatalog Blog Directory